Obchody erbeickiego Nowego Roku

Słońce, z potęgi Erbesa zalewające cały Pollin swym bożym światłem, z wolna wznosiło się na szczyt. Z geldberdzkiego ratusza na dziesięć tysięcy łokci po mieście, okolicznych wioskach i północnych winnicach rozchodziły się dźwięki radosnych fanfar oznajmiających mieszkańców rozpoczęcie obchodów erbeickiego święta Nowego Roku, kiedy światło Erbesa symbolicznie zwycięża nad ciemnością, a dni stają się dłuższe, przynosząc ludziom radość i nadzieję. Na ulicach wielkie poruszenie, mieszkańcy i pielgrzymi zbierają się na rynku i trakcie, z miasta zeń do zamku geldberdzkiego prowadzącym w oczekiwaniu na wystąpienie Chorążego Światła Kościoła, Casimira de Viriesa. Trakt ozdobiony jest przepięknymi girlandami, wieńcami i obrazami bogów z czasu ich pollińskiego życia. Kapłani niosą wyłożone czarnym aksamitem pojemniki z poświęconą wodą, symbolem oczyszczenia i odrodzenia, jakie wkrótce ma nadejść dla ludzi.

Otoczony kapłanami idzie również Chorąży Światła, zmierzający w kierunku zamku z zamiarem wygłoszenia specjalnej mowy dla wiernych z całego Mikroświata. Staje przed bogato zdobioną mównicą, obok niego wychodzi dziewięciu mężczyzn, ubranych w starolostyjskie, luindorskie i solardyjskie tradycyjne stroje wojskowe. Pięciu z nich trzyma trąbki do odgrywania jakby bojowych fanfar, jeden wybija werbel na bębnie o staromodnej konstrukcji.

— Przewielebni zgromadzeni, najdrożsi wierni! — rozpoczął mowę Chorąży — Zebraliśmy się tu dziś, by świętować zakończenie ubiegłego roku, będące zarazem początkiem następnego, kiedy dnia zaczyna na powrót przybywać, a Słońce się zaczyna się odradzać, jak odrodzi się świat po męki tysiącleciach, kiedy Erbes na powrót zstąpi na świat i przywróci pierwotny porządek. Nastanie nowej epoki jest bliskie!

Rozległy się fanfary, mężczyzna w lostyjskim stroju donośle zaczął bić w werbel. Zgromadzeni przystąpili do śpiewania podniosłej religijnej pieśni ku cześć stwórcy Wszechświata, Erbesa.

— Bogowie przynoszą nam dziś radość i nadzieję. Radujmy się więc i dziękujmy bogom za hojne dary, jakimi nas obdarowują. Nie możemy jednak zapomnieć o naszych braciach w wierze, cierpień dziś doznających we wszech zakątkach Mikroświata, a zwłaszcza o Lostyjczykach tych, którym nie udało się uciec przed terrorem innowierców. Uhonorujmy ich minutą ciszy!

Rozlega się żałobne łomotanie werbla, po czym na minutę wszystkie szmery ustają.

— Niechaj zaczynający się właśnie rok będzie rokiem chwalebnej pracy na rzecz szerzenia prawdziwej wiary i wspólnego działania na chwałę bogów, z których najwyższy, a imię jego jest Erbes, wkrótce ukróci cierpienia wszech ludów pollińskich, rozpoczynając nową epokę, w której wszyscy ludzie na v-świecie odkryją swą prawdziwą naturę, a opresja człowieka złymi siłami kierowanego nad człowiekiem drugim, zakończy się. Niechaj bogowie wam wszystkim dziś tu zgromadzonym błogosławią i uchronią przed nieszczęściami!

Rozlegają się gromkie brawa. Ponownie rozbrzmiewają radosne fanfary i śpiew wiernych. Po zakończeniu wykonywania patetycznej pieśni głos ponownie zabiera Chorąży Światła:

— Swą obecnością na obchodach zaszczycił nas dziś sam z woli bogów książę Furlandii i Luindoru, Daniel von Witt. Oddaję teraz mu głos, a tymczasem zaprosić chciałbym wszystkich zgromadzonych na noworoczny turniej rycerski, jaki odbędzie się dziś wieczór pod zamkiem mą siedzibą będącym. Bogowie z nami!

Link do obchodów na forum

Dodaj komentarz